W obliczu postępującej fascynacji basketem spod znaku NBA i piłką kopaną, zacząłem płodzić grafomańskie wersety! Czytelniku Drogi nalej sobie odrobinę i pozwól mi zająć Twą wysublimowaną uwagę przez dosłownie chwilę ...

Wpisy z tagiem: Miami Heat

sobota, 14 stycznia 2012

Zapamiętajcie ten moment obecnego sezonu. Galaktyczne Miami Heat minionej nocy dostało baty (104-117) od Denver Nuggets. Nie byłoby w tym nic szczególnie dziwnego, bo porażki są tutaj na porządku dziennym i nie powinno być wielkiego halo! Gdy jednak Żary, które podobno namaszczone są "boskim pierwiastkiem", dostają łupnia trzeci mecz z rzędu ( wcześniej od Clippers i Golden State Warriors), to znaczy, że coś się dzieje. Pogłoski o ich wielkości po raz kolejny okazały się na wyrost, a do końca sezonu hen daleko... W tych ostatnich trzech spotkaniach Heat stracili w sumie aż 323 punkty, co daje 107,6 punktu na spotkanie! Nie będę silił się nawet na szczątkowy obiektywizm względem teamu z Florydy, ale życzę im, by linia traconych punktów utrzymała się na takim właśnie "zawadiackim" pułapie.

 

 

 

Nie miałbym nic przeciwko, by sezon na wędkowanie w tym roku, rozpoczął się właśnie teraz. Beat The Heat!

Tagi: Miami Heat
17:40, shuygiven
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 lutego 2011

Szybująca wrzuta tylko dla Nas! Nie sądziłem, że tak można :)

 


 


Tagi: Miami Heat
14:22, shuygiven
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 listopada 2010

Jak można wygrać przegrany mecz?

Proszę bardzo, spotkanie z dzisiejszej nocy powinno posłużyć jako przykład wymownej głupoty. Miami Heat podejmowało na własnym terenie Jazzmanów ze stanu Utah. W drugiej połowie  gospodarze prowadzili nawet 22 punktami (dacie wiarę?). Na 30 sekund do końca meczu ten pseudo mini Dream Team prowadził nie 2, nie 4, nie 6 punktami. Przewaga 8 punktów to zupełnie solidna zaliczka, ale nie w NBA! Czymże jest wiara w sukces? Końcówka bajka, 3 trojki Millsapa, 1 trójka Williamsa, cuda na kiju bo to wszystko w ciągu 30 sekund. Jak się skończyło? Niejaki Paul Millsap dobija rzut kolegi i mamy dogrywkę, a co było dalej? Skrót poniżej do obejrzenia bo to wciąż nieprawdopodobne!


 

 

 

 

 

Wade zdobył swoje, ten drugi nieco mniej, ale zaliczył triple double, reszta też coś tam skrobnęła, na Utah jednak to było o wiele za mało! Lekcja pokory dla Miami z czego się bardzo cieszę! I love this game! Genialny mecz i przyznam, że tak szaleńczej pogoni zakończonej happy endem dawno nie widziałem.


A niejaki Paul Millsap rzucił 46pkt (chyba życiówka)! Panie, Panowie Utah Jazz!!! I za tą nieprzewidywalność kochamy NBA!

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi
stat4u
Blogi Sportowe
Najlepsze Blogi


SportowyŚwiat.com