Wpisy z tagiem: Tomasz Frankowski
wtorek, 16 sierpnia 2011
16 sierpnia 1974 roku w mieście Białystok na świat przyszedł Tomasz Frankowski. Choć jest piłkarzem dość nikczemnej postury to jednak jego instynkt strzelecki i boiskowa inteligencja stały się jego znakami szczególnymi. Popularny "Franek" nic nie robi sobie z dzisiejszych 37 urodzin i strzela bramki jak na zawołanie, jedna piękniejsza od drugiej. W minionych trzech kolejkach ekstraklasy zanotował już 4 trafienia i jest vice liderem w wyścigu po 5 już koronę króla strzelców. Poniższa grafika z "Przeglądu Sportowego" obrazuje jego bajeczne osiągi. Nadmienić wypada, że w polskiej lidze zdobył już nie 150, a 151 goli (w minioną sobotę trafienie z Koroną Kielce) i tylko sam Frankowski zdecyduje kiedy zawiesi buty na przysłowiowym kołku.
Ten były już niestety reprezentant Polski przechodził różne piłkarskie koleje losu, ale jedno co go charakteryzowało bez względu na klubową przynależność to bramkowe fajerwerki, które przysporzyły nam wielu futbolowych radości. Jego niewiarygodna umiejętność znajdowania się w polu karnym, którą albo się ma, albo zostaje się defensywnym pomocnikiem, czyni go nadal topowym polskim snajperem. I gdyby tak jeszcze tylko na Euro w jakimś newralgicznym momencie, gdzieś w 87 minucie, z jakąś tam Anglią... Dziennikarze, kibice i wszyscy którym na sercu leży dobro reprezentacji nieśmiało wskazują jego kandydaturę, ale już ani sam Frankowski nie podejmuje tematu, a o zarzekającym się trenerze Smudzie nie wspominając. Jeśli w maju przyszłego roku Selekcjoner przekona nas, że ma 4 lepszych strzelców to zamilknę na wieki i słowem nie pisnę nic o Frankowskim. Gdy jednak "los" sprawi, że pewne powołania będą na wyrost, a piłkarza na szpicy robiącego różnicę, wchodzącego z ławki w 75 minucie nie będziemy mieli, to co wtedy?! Mam nieodparte wrażenie, że więcej pożytku na Euro byłoby z dzisiejszego solenizanta niż z "kryształowego" Irka Jelenia czy chimerycznego Pawła Brożka. No chyba, że te 25 trafień w sezonie stanie się faktem i ktoś nie będzie miał wyboru... To wcale nie wydaje mi się nieprawdopodobne.
Tymczasem wypada życzyć Tomaszowi Frankowskiemu wszystkiego co najlepsze i oby nam jeszcze miłościwie pokrólował na ligowych boiskach bo to przecież "Franek łowca bramek".
150 bramka, przecudnej urody Frankowskiego wygląda tak.
W wywiadzie udzielonemu Robertowi Błońskiemu rzucił: "Strzelanie nigdy mi się nie znudzi. Dopóki wpada, to... jest fajnie. A ten sobotni gol to wisienka na torcie. Jeden z ładniejszych, jakie strzeliłem. Wcześniej nie miałem szczęścia do jubileuszowych bramek. Pierwsza z karnego, pięćdziesiąta z karnego. Setna w Wodzisławiu, pod brzuchem Mariusza Pawełka".
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor bloga.
Blogi, które robią mi dobrze.
Czytając tego bloga musisz wiedzieć, że:
Konkret meila napisz do mnie może.
Poopcooolturowy kocioł.
Sportowy Świat
Tam bywam nader często.
Tagi
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||