Wpisy z tagiem: piosenka
środa, 09 czerwca 2010
Tuzin pytań kłębi mi się w głowie po wczorajszym blamażu naszej szumnie rzecz nazywając kadry... Uważam się za prawdziwego kibica biało-czerwonych, kibica wyrozumiałego, który bardzo często wykazywał się mega skrajnym optymizmem wręcz graniczącym z głupotą. Zawsze potrafiłem dostrzec jakiś pozytywny wydźwięk w grze naszych kopaczy, broniłem Leo gdy czarował, nawet jeszcze jesienią wierzyłem w awans na Mundial, nie raz uroniłem łzę w euforii zwycięstwa. I mógłbym tak wspominać, jarać się pojedyńczymi viktoriami nad drużynami z kosmosu (choć nie tylko) i strzępić język długo, i długo. Ale nie tym razem!
Badylarze bo tak będę tytułował naszych po żal się boże kadrowiczów w tym wpisie, dokumentnie wybili mi piłkę reprezentacyjną na dłuuugi czas... Bo grać na stojąco to potrafił milion lat temu niejaki Stanko ''Stojan Stojanow'' Svitlica i czasem jeszcze Sylwester Czereszewski. Nasi uczesani i opaleni badylarze, wyglądali jak te grzybiary stojące na trasie szybkiego ruchu na lini Olsztyn- Warszawa, zastanawiające się nad sensem ludzkiego istnienia i jakby tu zarobić, a się nie narobić. Kontynuując ten tok rozumowania to DALI DUPY. Kurwa jego mać, mieszkam w 38 milionowym kraju i nie zwykłem przeżywać porażek z kimkolwiek różnicą aż 6 bramek.
Najfajniej na boisku był opalony Darek Dudka i Sławek Peszko. Najbardziej dopracowaną fryzurkę miał Michał Żewłakow czytaj żelem obdzieliłby pół drużyny. Najbardziej napalony na koszulkę Fabregasa był Artur '' Człowiek z Gniezna nikt go nie zna'' Sobiech. Najbardziej mnie wkurwił, sorry wkurwiła cała badylarska zgraja. W kwietniu 2009 roznieśliśmy w pył San Marino 10-0. Wyobrażacie sobie jak się czuli wtedy ich kibice o piłkarzach nie wspomnę ? Wczoraj dostaliśmy do plecaka 6 pięknych brameczek. Prosty rachunek, bilans wypada na 4 bramki do przodu. Można żyć? Nie jest tak tragicznie jak piszą rozmaite media? Dziś w radiowej Trojce ktoś mądry rzucił, żeby nasi Badylarze zarabiali tylko na podstawie wpływów z biletów... i ja się z tym zgadzam! Nigdy nie zapomnę tej cudownej gry Hiszpanów. Bramki rodem z japońskich kreskówek z Tsubasą w roli głównej, szybko, składnie i z pomysłem. Perfekcja w działaniu, polot i zupełnie inne kosmiczne pojmowanie gry w piłkę kopaną. Mundial w RPA zapowiada się doprawdy znakomicie! Ten czerwiec będzie pamiętny! Tak już zupełnie na poprawę humoru song w wykonaniu Andrzeja Dąbrowskiego o złotych czasach polskiej piłki nożnej! Wspomnień czar...
Basta! Piwa łyk! |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor bloga.
Blogi, które robią mi dobrze.
Czytając tego bloga musisz wiedzieć, że:
Konkret meila napisz do mnie może.
Poopcooolturowy kocioł.
Sportowy Świat
Tam bywam nader często.
Tagi
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||