W obliczu postępującej fascynacji basketem spod znaku NBA i piłką kopaną, zacząłem płodzić grafomańskie wersety!
Czytelniku Drogi nalej sobie odrobinę i pozwól mi zająć
Twą wysublimowaną uwagę przez dosłownie chwilę ...
Szybka wrzuta nie będzie traktowała o Jordanie tudzież Pippenie. Dziś o tym, który rozpalał emocje wszystkich kibiców NBA niekoniecznie swym koszykarskim kunsztem, ale raczej szerokim wachlarzem zachowań quasi skandalicznych. Tak, o Dennisie Rodmanie to będzie wpis. Największy kolorowy ptak jaki stąpał po parkietach ligi miał potencjał nie lada i wyobraźnię niezgorszą. Nikt tak nie potrafił wyprowadzić rywala z równowagi jak właśnie ów Dennis.
Dzięki miłości chłopaków z 4ball.pl do takich wykopalisk, prezentuję potyczkę Rodman vs Frank Brickowski.
Kolejny klasyk ''współzawodnictwa'' tym razem z Karlem Malone.