Trochę się opuściłem w systematycznym blogowaniu bo obowiązki względem życia nakazują poprawność szeroko rozumianą! Nadrobię zaległości jednak w trymiga, bo sportowe pasje wielbię i wielbić będę.
Dziś muszę umiejscowić na "spejsie" jedną z moich ukochanych fotografii w tonacji retro. Estetyka lat 80 i magiczny klimat hali Celtics oddziaływują na wszystkie zmysły widza. Każdy detal jest dostrzegalny, a atmosfera wielkiego spektaklu ekscytuje. Danny Ainge i Michael Jordan naprzeciw siebie w wielkim skupieniu. Mistrzowska, fotograficzna interpretacja tego co w koszykówce istotne. Autor projektu niestety jest mi obecnie nieznany, ale to przecież w tym momencie jest kwestia raczej drugorzędna. Wpatrywanie się w ten wizualny zapis tego co minione sprawia mi dużą radość! Nie zmniejszam rozdzielczości, by choć odrobinę udało Wam się ogarnąć ten prawdziwie amerykański patos.
