W obliczu postępującej fascynacji basketem spod znaku NBA i piłką kopaną, zacząłem płodzić grafomańskie wersety! Czytelniku Drogi nalej sobie odrobinę i pozwól mi zająć Twą wysublimowaną uwagę przez dosłownie chwilę ...

Wpisy z tagiem: NBA shorts

środa, 28 września 2011

Sezon halowy z wolna czas rozpoczynać bo deszcze i wiatry coraz częściej krzyżują koszykarskie zamiary, a o złotej polskiej jesieni nikt już dawno nie słyszał. Kompletując sobie garderobę na wyżej wymienioną okoliczność, zaintrygował mnie pewien fakt natury estetycznej. Szorty lubię gdy mi łopocą na wietrze nieco poniżej kolan i bez tego detalu nie wyobrażam sobie czerpania radości z basketu. Wśród Was jest zapewne wielu, którzy mnie doskonale rozumieją, a i na siatkarzy patrzycie z politowaniem i lekkim zażenowaniem, bo te ich krótkie gacie kojarzą się tak raczej dość stereotypowo. Telepie mnie na samą myśl.

 

 

 

 


 

Przez dekady w tej materii na parkietach NBA panował właśnie iście „siatkarski” trend, a sylwetki rosłych ponad 2 metrowych mężczyzn w hiper krótkich spodenkach, z perspektywy czasu wyglądają teraz co najmniej ekstrawagancko. Taką ekstrawagancją blisko lat temu 30, były właśnie szorty dłuższe niż przewidywały to rozmaite regulaminy narzucone przez ligę i miłościwie panującego nam komisarza. Zaciekawiła mnie sylwetka zawodnika, który postanowił się nieco wychylić w tej dziedzinie i wyjść przed szereg nie bacząc na konsekwencje. Kim był ów śmiałek, który musiał dysponować sporym tupetem decydując się na tak misterną, tekstylną intrygę?   Odpowiedź jest prostsza niż nam się wydaje, bo to przecież mógł być tylko i był sam Michael Jordan. Gdy w 1984 roku przyszedł do Chicago Bulls, po pierwszym meczu zrobił to co zamierzał już od dawna. Zabrał do domu dwie pary krótkich, obcisłych szortów, rozpruł je i uszył z nich jeden egzemplarz spodenek dłuższych i szerszych. Zwiększył tym samym „powierzchnię nośną stroju” podczas swych podniebnych ewolucji i przypadkiem (lub też nie) rozpoczęło się kreowanie nowej mody pośród wszystkich zakochanych w tej dyscyplinie. Zjawisko zaczęło przybierać na sile.

 

 

 

W 1997 roku wprowadzono rygorystyczny zapis, który mówił, że każdy zawodnik, którego pantalony będą sięgały niżej niż cal za kolano (2,54 cm) będzie zasilał konto ligi pewną kwotą. Posiadacz najkrótszych gaci w lidze w osobie Johna Stocktona był bezpieczny, ale gracze Minnesoty Timberwolves poszli na pierwszy ogień i za nieodpowiednie stroje zapłacili po 2,5 tysiąca dolarów. Kevin Garnett, Stephon Marbury, Chris Carr, Doug West i Clifford Rozier oczywiście uiścili podatek, a że na biednych nie trafiło więc robili to jeszcze później wielokrotnie, zresztą nie tylko oni. David Stern nie odpuszczał tematu i w 2001 roku kara za „wściekłe gacie” wzrosła do 5 tysięcy, a w 2005 roku już do 10 tysięcy dolarów. Kto jednak bogatemu zabroni? A swego czasu za ów „występek” płaciły takie gwiazdy jak Rasheed Wallace, Kobe Bryant, Shaquille O'Neal, Allen Iverson i Tracy McGrady. Szorty stawały się dłuższe, wędrowały coraz niżej i niżej, a koszykarze wspierali ligę datkami w zamian za estetyczny komfort, który jak czas pokazał przyjął się na boiskach rozmaitych doskonale. Wiecie już komu dziękować za długość Waszych szortów…

 

 

 

 

Progres w długości spodenek zdecydowanie dostrzegalny! Alleluja!

Tagi: NBA shorts
22:53, shuygiven
Link Dodaj komentarz »
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi
stat4u
Blogi Sportowe
Najlepsze Blogi


SportowyŚwiat.com