Wpisy z tagiem: mundial 2010
wtorek, 13 lipca 2010
czwartek, 08 lipca 2010
Finał Mundialu już w niedzielę. Potyczka Holendrów z Hiszpanami bez dwóch zdań będzie ozdobą tych mistrzostw i nie wyobrażam sobie innego scenariusza jak victoria pomarańczowych. Smutno, że te 30 dni piłkarskich emocji tak szybko nam przeleciały.
sobota, 03 lipca 2010
Towarzystwo nam się wykruszyło. Zostało raptem 5 meczy do końca mistrzostw. I tak półfinał numer 1 to Holandia - Urugwaj natomiast półfinał numer 2 to o dziwo Niemcy - Hiszpania lub Paragwaj (w co bardzo wątpię). Kto żyw niech się spieszy do bukmachera obstawić mecz finałowy. Nie życzę nikomu finału Urugwaj - Paragwaj. Na chwilę obecną po odpadnięciu ekipy Diego kieruję swą uwagę na Oranje i głęboko wierzę w końcowy tryumf!
Robben, Sneijder w dyspucie na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą... Coś się skończyło. Pewien mit radosnej, nieobliczalnej piłki w wykonaniu Argentyńczyków runął bezpowrotnie. Po raz kolejny legenda Diego Armando Maradony została bardzo trwale nadwątlona. Czy ktoś będzie pamiętał ich dotychczasowe mecze w RPA? Powątpiewam w to bardzo, wszyscy natomiast będą wracać do tej porażki 0-4 z Niemcami, do porażki brzemiennej w skutkach i jakże dotkliwej. Zespół, konsekwencja w działaniu, skuteczność i wola walki po raz enty wzięły górę nad finezją, indywidualnościami i szeroko pojętą radością z kopania futbolówki. Może to i dobrze? Ale czy wyobrażacie sobie ten mundial bez Albicelestes i tego nieporadnego gościa na ławce w nieco bardziej niż bardzo za dużym garniturze?
środa, 23 czerwca 2010
W gąszczu mundialowych newsów, skandali, irracjonalnych rozstrzygnięć pragnę odnotować, że ekipa Maradony po pokonaniu Greków 2-0 wychodzi z grupy i już przygotowuje się do fantastycznego meczu z Meksykiem w 1\8.
Argentyna czuje tą grę, uprawiają futbol z polotem, dynamiczny i nade wszystko roztropny. Indywidualności w zespole, dryblingi, nieskrępowana radość z posiadania piłki... Modlę się za ich tryumf na tej wuwuzelowej imprezie. Jeszcze tylko 4 mecze!
czwartek, 17 czerwca 2010
Dziś Argentyna powiozła Koreańczyków z południa 4-1, a hat-tricka wyczarował Gonzalo Higuain. Kibicuję im z całego serca i życzyłbym sobie, i wszystkim zwolennikom ofensywnego grania finałowego meczu z Holandią.
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Świat zwariował. Mundial od 4 dni trwa w najlepsze. Szaleństwo na punkcie najważniejszej rzeczy pośród tych nieważnych w życiu faceta nie zna granic. Eh. Trochę mało bramek i wszystkie drużyny jakieś takie lakoniczne w działaniu (z wyjątkiem Niemców) no ale to dopiero początek. Za chwilę Włochy- Paragwaj! Pyszota!
No i Boston prowadzi już 3-2 z Lakers. Można żyć!
sobota, 05 czerwca 2010
Pierwszy mecz to już historia. Celtowie dostali w dupę 102-89. Brakowało lidera z prawdziwego zdarzenia, bo ani Rondo, ani Pierce, ani Garnett nie mieli tzw. dnia konia... A Lakers dynamicznie, agresywnie i z mocnym pierdolnięciem w newralgicznych momentach meczu.
Nie obwieszczajmy końca zielonych, bo to dopiero pierwszy mecz rywalizacji, a wszystkie daleko idące wnioski i przewidywania na chwilę obecną są psu na budę. Fakt, jestem trochę rozgoryczony padliną, którą zagrał Green Team, ale nie ma tego złego. To mimo wszystko będą niezapomniane finały!
I wszystko w temacie! Ku pokrzepieniu przed grą numer 2!
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor bloga.
Blogi, które robią mi dobrze.
Czytając tego bloga musisz wiedzieć, że:
Konkret meila napisz do mnie może.
Poopcooolturowy kocioł.
Sportowy Świat
Tam bywam nader często.
Tagi
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||