W obliczu postępującej fascynacji basketem spod znaku NBA i piłką kopaną, zacząłem płodzić grafomańskie wersety!
Czytelniku Drogi nalej sobie odrobinę i pozwól mi zająć
Twą wysublimowaną uwagę przez dosłownie chwilę ...
Zanim popełnię kilka niewybrednych wersetów na temat efektownej wygranej Chicago Bulls z wiadomo kim, wrócę na chwilę do pewnego momentu z rywalizacji Lakers-Mavs...
Do wszystkich adeptów rzemiosła koszykarskiego. Naśladowanie zaproponowanej poniżej "zagrywki" grozi lądowaniem bez telemarka i trwałym kalectwem!
Rywalizację Jezioran z Mavericks będę wspominał w dwojaki sposób, czyli 4-0 i bajkowy "dunk" Rona. Konsternacja na twarzy Phila Jacksona wymowna.