Wpisy z tagiem: Biało-Czerwoni
sobota, 11 grudnia 2010
Polska reprezentacja w iście ligowym zestawieniu zremisowała 2-2 z sobie podobnymi piłkarzami, ubranymi w trykoty Bośni i Hercegowiny. Najważniejszą informacją płynącą z tego zdarzenia były dwa gole asa Wisły Kraków Pawła Brożka, który doskonale wcielił w życie błyskotliwe sugestie naszego Coacha. Człowiek o którego biła się 1/20 piłkarskiej Europy postanowił wybrać dostatnie życie ligowca i popadł w ligowy marazam, a mógł chyba nieco bardziej zaryzykować bo papiery na dobrego napadziora przecież miał! Piszę miał bo Paweł ma już 27 lat i zagraniczne eskapady mu raczej nie grożą. Jego aktualny bilans to 23 spotkania w kadrze w których to zdobył 5 bramek. Znając nasze ekstraklasowe realia to prawdopodobnie łupem Pawła stanie się jeszcze dwu lub trzykrotnie korona króla strzelców i kolejny tytuł Mistrza Polski, bo wątpię by Levadia Tallin złożyła jakąś bajkową ofertę.
A miał to być drugi Andrzej Juskowiak...
Żal 6 remisu za panowania Franciszka Smudy bo Orły wychodziły dwa razy na prowadzenie no, ale obroną też wygrywa się mecze. Oby do wiosny!
środa, 20 października 2010
A w rankingu FIFA dumna reprezentacja Polski jest już na pozycji ulubionej przez wszystkich koneserów miłości oralnej, czyli na miejscu numer 69. Staram sobie to wszystko jakoś ułożyć w głowie i okiełznać, ale przyznam że z trudem mi to przychodzi. Bo jakim prawem najpopularniejsza dyscyplina sportu na świecie w wykonaniu naszych reprezentantów przypomina coś w rodzaju szamba bez dna... Wyprzedzają nas tak usportowione nacje piłkarskie jak Benin, Albania, Uganda i między innymi Armenia, która była zawsze dla nas bardzo, bardzo egzotycznym rywalem. Historia bywa przekorna. 70 pozycję okupuje Macedonia, a to rywal nie byle jaki bo Aleksander Macedoński zasłynął wszakże tym i owym. Nie będę rozwodził się nad przyczynami zaistniałej sytuacji, ale nadmienię, że gdy za lat 20 pokażę ów wpis mojemu jeszcze nienarodzonemu synowi to będziemy traktowali to wtedy jako ciekawostkę przyrodniczą bo przecież już gorzej być nie może! W listopadzie gramy z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Jednak zapowiada się spadek za Macedonię. Nie będę pisał kto na czele rankingu bo co nam do tego!
środa, 13 października 2010
Mecz Polska - Ekwador odbył się wczoraj! Remis 2-2 należy potraktować jako blamaż i wstyd dla ekipy Smudy. Totalna farsa bo przy odrobinie szczęścia mogliśmy ten mecz przegrać z 4-1! Rezerwy Ekwadoru sprawiły nam wiele kłopotów i aż strach się bać lania jakie sprawi nam w listopadzie Wybrzeże Kości Słoniowej, nie wspominając o grupowych rywalach na Euro 2012! Dla ułatwienia dodam, że w grupie na Euro nie będziemy mieć Armenii, Azerbejdżanu czy Cypru choć i to mogłyby być za wysokie progi. Co ja pisze. A takie smsy otrzymałem od moich kolegów - kibiców po i w trakcie tego widowiska! Celowo nie cenzuruję by ukazać dynamizm wypowiedzi!
...Szczerze mówiąc nie przypominam sobie by nasi grali tak CHUJOWO. Można na nich postawić jak będą grali z gimnazjum nr 1 w Olsztynie na szkolnym boisku. Żenada... ...Brak słów kurwa, tak pojebaną bramkę stracić ale to w ich stylu, mieli zwycięstwo w kieszeni...
przy stanie 1-1 ...Światełko w tunelu, może Ekwador samobója wbije jeszcze...
...no i chuj, Polska po raz kolejny na swoim poziomie...
...Jak to się dzieje, że Polacy grają taki piach! Brak nam kurwa charakteru czy jaki chuj. Krew mnie zalewa jak o tym myślę. Prędko na te szmaty nie postawię złamanego grosza. Oni nadają się do gry tylko z San Marino! Z 3 składem Ekwadoru zremisować po frajersku to jest sztuka! Juskowiak wracaj... To by było na tyle jeśli chodzi o słowotwórcze spostrzeżenia prawdziwych kibiców którym dobro naszej reprezentacji leży na sercu!
czwartek, 23 września 2010
Po meczu z Australią nadmienię, że meczu przegranym niejaki Sławomir Peszko nr 17 i Maciej Iwański nr 20 (na fotografii poniżej) postanowili jedno piwo do obiadu (na które wyraził przyzwolenie Wielki Franz) pomnożyć przez razy kilka w zaciszu pokoju hotelowego. Polaków nocne rozmowy, czyli dywagacje na temat wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą trwały ponoć do godzin wczesno porannych.Nagle''Enfant terrible'' naszego footbalu czytaj Sławek P. wyczołgał się z pokoju robiąc przy tym harmider i zgiełk znaczny na korytarzu. Co było dalej? Wiadomo, dialog z obudzonymi asystentami selekcjonera, pyskówka i klasyczny foch. Podobno w pokoju było pół drużyny i podobno ów Franz zirytował się wielce. Piłkarze wymienieni z nazwiska w kadrze rzekomo już nie zagrają. Na szczęście kłopoty bogactwa są charakterystyczne dla naszej REPREZENTACJI więc można być spokojnym o wyniki w nadchodzących meczach towarzyskich i sam występ na wielkim ERŁO! Polak nie kaktus winien wypić raz na jakiś czas.
czwartek, 12 sierpnia 2010
Nie wiem dlaczego nawet piszę na ICH temat. Sadloki, Wojtkowiaki, Gliki, Borysiuki... Czy ten autorski pomysł Smudy na reprezentację ma szansę kiedyś zatrybić? Czy te mecze towarzyskie rozgrywane do Euro 2012 będą pasmem upokorzeń i piłkarskich wynaturzeń, a same Euro wielką farsą w wykonaniu naszej kadry? Czuję duży niepokój. Spadliśmy na dno i nie jest to żadna przesada z mojej strony. Tak jak ta rzesza kibiców, której drogie jest dobro naszej repry, po raz setny w życiu jestem bardzo zniesmaczony i rozgoryczony postawą naszych kopaczy. Wczorajszy mecz to pokaz strzeleckiej indolencji i co najmniej wakacyjnego podejścia do obowiązków w destrukcji czego wynikiem jest 0-3. Obawiam się, że tak jak losując w grupie mundialu 2002 Koreę Południową śmialiśmy się, że niech się lepiej zaczną nas obawiać, dopisując sobie już 3 pkt (pamiętamy jak się skończyło), a na chwilę obecną to nawet ta egzotyczna Korea Północna byłaby dla nas nie lada wyzwaniem. Pomijając inne dygresje to jesteśmy piłkarskim trzecim światem. Tyle.
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor bloga.
Blogi, które robią mi dobrze.
Czytając tego bloga musisz wiedzieć, że:
Konkret meila napisz do mnie może.
Poopcooolturowy kocioł.
Sportowy Świat
Tam bywam nader często.
Tagi
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||