Wpisy z tagiem: piotr świerczewski
wtorek, 05 lipca 2011
Nie ma to jak dobrze wejść w nowy tydzień. Muszę nawiązać do pewnej deklaracji prawdziwego ex-hedonisty polskiej reprezentacji, który swą wartość zna i jak nikt ceni sobie świeży dopływ adrenaliny. Dobrych skandalistów w polskiej piłce nigdy nie było zbyt wielu. Ktoś tam kogoś obrzuci odpowiednim bluzgiem, ktoś wypije z kolegą w ciemnym hotelowym pokoju jakiegoś sznapsa, inny zaś wywoła medialną burzę bo nie poda ręki trenerowi podczas zmiany. Eeee tam, nuda! Nawet przejęzyczenia Jacka Gmocha nie bawią już tak jak kiedyś, a rubaszne poczucie humoru Prezesa Laty znamy nie od dziś. Do czasu jednak...
Niejaki Piotr Świerczewski, który na boisku był równie nieustępliwy co na imprezie w Mielnie postanowił zafundować wszystkim powiew świeżości i skruszyć skostniałą hierarchię w środowisku piłkarskim. W wywiadzie dla „Polska The Times’’ powiedział, że chciałby zastąpić Smudę na stanowisku selekcjonera, ma tylko poważną wątpliwość czy uda mu się to jeszcze przed Euro 2012. Przeczytałem ów wywiad i pomyślałem, że może to jakaś kaczka dziennikarska, ale ta deklaracja rzeczywiście miała miejsce. Człowiekowi, który kilka tygodni prowadził Znicz Pruszków nie sposób nie przyznać racji. Doświadczenie piłkarskie ma, języki zna, jakiś dyplom trenerski się skołuje, a o atmosferę na zgrupowaniach zadba jak nikt inny. Takich ludzi brakuje w polskiej kadrze i tacy ludzie są gwarantem sukcesu. Popularny „Świr” doświadczenie trenerskie ma chyba nieco mniejsze od mojego, ale służę radą i pomocą bo znam zapach piłkarskiej szatni. Ja swego czasu dość natarczywie zajmowałem się prowadzeniem drużyn z piłkarskiego topu w ukochanej grze Championship Manager, a sukcesy miałem nie byle jakie (wielokrotny Puchar Mistrzów z Legią Warszawa, awans do Ekstraklasy z MKS Mława, wiele medali na Mundialach z drużynami Azerbejdżanu i Laponii), więc w roli asystenta sprawdziłbym się doskonale.
Trener jak malowany. " Jeśli weźmiemy pod uwagę moje doświadczenia z życia w drużynie, to przerastam o klasę większość trenerów, którzy mnie prowadzili. A w kwestii doświadczeń typowo futbolowych to jakieś dwie klasy. Ja nie będę dobrym trenerem, ja będę bardzo dobrym trenerem".
Że niby na jakiejś gali KSW „Świr” wyzywał Marcina „El Pipę” Najmana na pojedynek? Nuda, nic się nie dzieje, ale prowadzenie kadry w jego wykonaniu to byłoby coś. Rumuński cyrk czy brygada robotnicza z okresu PRL-u to była namiastka prawdziwej degustacji kolorowych alkoholi i atmosfery śląskiego wesela. Ta reprezentacja byłaby mistrzem świata w grillowaniu i mieszaniu, a o kwestie poboczne Świerczewski zadbałby jak nikt inny bo zawsze animatorem kultury był wybitnym. Wielu piłkarzy błyskawicznie znalazłoby wspólny język z Trenerem, bo to i bez krępacji na kadrze można byłoby się napić, a i po mordzie należałoby komuś dać jakby ktoś zwrócił uwagę, że niby tak nie przystoi. Wiadomo nie od dziś, że atmosfera w szatni ma wpływ ogromny na wyniki na boisku także sukces goniłby sukces. Oj charakterna byłaby to ekipa i nie chciałbym być w skórze chłopaków z San Marino w meczu o punkty. Grzeczni, nażelowani chłopcy z turbo, zachodnich klubów mieliby wreszcie szansę na skonfrontowanie swych błyskotliwych dryblingów z prawdziwym, morderczym obliczem słowiańskiego futbolu.
Przewidywany sztab trenerski: Piotr Świerczewski - SELEKCJONEIRO Wojciech Kowalczyk - trener od przygotowania fizycznego bo się na tym zna Radek Majdan - główny zaopatrzeniowiec i za catering szeroko pojęty też odpowiedzialny bo na bankietach bywa Tomasz Kuszczak - trener bramkarzy bo perspektywiczny i wpuścił bramkę z Kolumbią... Tomasz Hajto - asystent trenera bo wie jak dać "popalić" Tomasz Iwan - oświetlenie i nagłośnienie imprez bo wizerunek musi być Mirek Szymkowiak - aspekty estetyczne bo się na fryzjerstwie zna Jan Furtok - rzecznik prasowy kadry bo zna języki i zna też "zapach piłkarskich skarpetek" jak mawiał Franz no i Janusz Wójcik jako "Wujek dobra rada".
Trzymam kciuki za konsekwencję Świerczewskiego i liczę na jakąś rewolucję bo człowiek swoje wypił, dużo widział i jak nikt zasługuje na wcielenie swych fanaberii w życie. Zapomniałbym, pierwsze zgrupowanie w zaprzyjaźnionym hotelu, w Mielnie.
Kosowski wraca na klepisko do Bełchatowa, Olisadebe łapie formę na playstation, Smolarek w Młodej Ekstraklasie, Mierzejewski rozpala swą grą „Kebabów” , Drewnopulos vel Rasiak też by chciał przed Euro nad Wisłę, Piotr „ król Mielna” Świerczewski ociera się o atmosferę panującą na kadrze, Radek Majdan wypuścił czas jakiś temu na rynek perfumy Giorgio Majdani, także się dzieje… To lato zapowiada się na bardzo gorące, a przecież jeszcze przed nami mecze pucharowe z potęgami Wschodu. Jak tu nie kochać naszej piłki nożnej!?
Hymn kadry oddający specyfikę zgrupowań i nadający wysoką rangę przeżywanym wydarzeniom.
SpaceJam z całych sił kibicuje Piotrkowi w realizacji jego najbardziej wyuzdanych zamiarów! |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor bloga.
Blogi, które robią mi dobrze.
Czytając tego bloga musisz wiedzieć, że:
Konkret meila napisz do mnie może.
Poopcooolturowy kocioł.
Sportowy Świat
Tam bywam nader często.
Tagi
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||