W obliczu postępującej fascynacji basketem spod znaku NBA i piłką kopaną, zacząłem płodzić grafomańskie wersety!
Czytelniku Drogi nalej sobie odrobinę i pozwól mi zająć
Twą wysublimowaną uwagę przez dosłownie chwilę ...
Miał być wpis o lokomotywie z miasta Poznania. Nie będzie bo nie umiem pozbierać swych szybujących frustracji! Gdyby moje rozgoryczenie mogło budować stadiony na erło, mielibyśmy ich już dobre dwa tuziny. Wpisu nie będzie! Jest muzyka z głośnika! To spacejam, a nie jakaś popierdółka.