Wpisy z tagiem: Ronaldo Luis Nazario de Lima
wtorek, 22 lutego 2011
Umierające śmiercią naturalną, kariery wielkich piłkarzy bez pardonu przypominają nam o upływającym czasie. Choć umysł rześki i wzrok nadal bystry to prędzej czy później za sprawą „dziwnych zbiegów okoliczności” robi się już górki czy tego chcemy czy też nie. Rozwój medycyny nadal nie potrafi przyjść z odsieczą zarówno nam, szarym śmiertelnikom jak i tym, którzy za sprawą iskry bożej na zielonych murawach wyczyniają cuda, przynosząc uciechę niepomierną masom ludzkim, szukającym zapomnienia od trosk rozmaitych.
Miniony tydzień zapamiętamy dzięki budującej postawie 20-letniego Wojciecha Szczęsnego w bramce Arsenalu Londyn przeciwko barcelońskim herosom, by z boskiego piedestału mógł zejść on Ronaldo Luís Nazário de Lima. Historia zatoczyła koło. Człowiek, który w okresie swej świetności jednym tchem był wymieniony pośród największych, postanowił w końcu zająć się wszelkimi uciechami życia, które wszakże tak bardzo sobie upodobał. Ronnie swą decyzję oczywiście umotywował aspektami zdrowotnymi, które to w stopniu coraz bardziej intensywnym nie pozwalały mu optymistycznie patrzeć w przyszłość. My kibice doskonale rozumiemy tą nieuchronną kolej rzeczy niemniej pewna epoka radosnej, piłkarskiej twórczości rzeczonego wyżej Ronaldo właśnie się zakończyła i nie jest nam w tym momencie do śmiechu.
Kariera Ronaldo należała do tych cudownych, pięknych i niezwykle pasjonujących. Jego entuzjastyczne osiągnięcia są powszechnie znane niemniej z kronikarskiego obowiązku nadmienię, że w 616 meczach strzelił 420 goli. Reprezentując kraj samby w otoczeniu swych równie utalentowanych kompanów, dwukrotnie zdobył mistrzostwo świata (1994, 2002). Dwa razy wygrywał Złotą Piłkę i trzy razy zgarnął nagrodę FIFA Word Player. Był piłkarzem kolejno Cruzeiro, PSV Eindhoven, FC Barcelony, Interu Mediolan, Realu Madryt, AC Milan i na zakończenie piłkarskiej epopei Corinthians. Posiadał zabójczy instynkt strzelecki i ponad naturalną umiejętność znajdowania się w odpowiednim miejscu, w równie odpowiednim czasie. Z wielkim upodobaniem ośmieszał obrońców drużyn przeciwnych, dysponując w okresie swej świetności fantastycznym przyspieszeniem. Choć kontuzje nie omijały go szerokim łukiem to wydawało się, że po każdej z nich jest jeszcze wartościowszym, odporniejszym na koleje losu zawodnikiem. Nie będę przywoływał jego hedonistycznych wyskoków bo Ronaldo nie zwykł odmawiać sobie tego co niestosowne. W wieku 34 lat postanowił zamknąć pewien etap życia by nie dać satysfakcji tym, którzy publicznie domagali się jego odejścia lżąc go niemiłosiernie z powodu nadmiernego przyrostu tkanki, powszechnie uznawanej za zbędną...
''El Fenomeno'' nie był ideałem i pewnie nigdy za takiego się nie uważał. Jego kariera choć i tak niezwykle obfita w trofea rozmaite mogła potoczyć się w bardziej racjonalny sposób ze zdecydowanie przyjemniejszym, i satysfakcjonującym zakończeniem. Zapamiętamy go jednak jako wielki talent, który mimo rozlicznych kolei losu zapisał piękną kartę w historii światowego futbolu.
Mecz pożegnalny Ronaldo wraz ze swymi przyjaciółmi rozegra w czerwcu bądź lipcu bieżącego roku i nie wyobrażam sobie bym nie mógł go obejrzeć. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor bloga.
Blogi, które robią mi dobrze.
Czytając tego bloga musisz wiedzieć, że:
Konkret meila napisz do mnie może.
Poopcooolturowy kocioł.
Sportowy Świat
Tam bywam nader często.
Tagi
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||