Wpisy z tagiem: Blake Griffin
wtorek, 18 stycznia 2011
Ten gość pozornie stwarza wrażenie normalnego! Ale to tylko złudzenie!
Nadmienię tylko, że w meczu z Indiana Pacers, ten stawiający dopiero pierwsze kroki w najlepszej lidze globu Jegomość dokonał wprost niebywałego! Wszedł na parkiet, zdobył 47 punktów i popełnił 14 zbiórek!! Ot kolejny wyczyn ''jakiegoś'' pierwszoroczniaka... Czy to normalne by dwudziestolatek dokonywał takich rzeczy? Resztę dopowiedzcie sobie sami!
poniedziałek, 13 grudnia 2010
Jest taka pozycja prasowa na rodzimym rynku wydawniczym, na którą każdy fan koszykówki czeka co miesiąc z zapartym tchem! Odczuwam specyficzny i bardzo przyjemny rodzaj niepokoju gdy trzymam w dłoniach kolejny dziewiczy egzemplarz... Może owe podniecenie nie jest równoznaczne z pierwszym młodzieńczym piwem czy premierową incjacją z kobietą, ale jest to równie specyficzne uczucie pozytywnej niepewności! Tytuł tego periodyku nie jest upartyjniony, nie traktuje o fanaberiach Lady Gagi, nie opisuje skomplikowanych relacji damsko-męskich, nie uświadczysz w nim przepisu na domową szarlotkę babci Honoraty i mógłbym poświęcić wiele nanogodzin temu czego tam nie znajdziecie! Ten twór, który obchodził kilka dni temu rok pierwszego istnienia nosi tytuł MVP. Dla kogoś zakochanego w koszykówce, którą należy traktować już jako subkulturę, wspomniane wydawnictwo to rodzaj relikwii! Gratuluję autorom pomysłu, życzę wytrwałości i konsekwencji w działaniu. Zapraszam do lektury.
W grudniowym numerze ukazał się poster niesamowitego pierwszoroczniaka, który przysparza nam kibicom wielu radosnych momentów. Człowiek zwie się Blake Griffin i robi takie cuda, że poseł Gadzinowski w sejmie to przy nim pikuś. W 2009 roku Blake został wybrany w drafcie NBA z numerem 1 przez Los Angeles Clippers.
Za sprawą kontuzji rzepki lewego kolana nie zagrał przez cały miniony sezon, ale to co wyprawia w obecnym przechodzi ludzkie pojęcie. Radzę zwrócić na ten powiew świeżości w NBA swą uwagę, ponieważ tutaj się może zdarzyć coś niezwykłego. W ostatnim meczu przeciw Magikom z Florydy bohater mego wpisu uraczył nas 27 punktami, 16 zbiórkami i 5 asystami. Choć Clippersi póki co przegrywają, to za sprawą Griffina będą mieć niebawem powody by z czerwonej latarni ligi stać się kandydatem do playoffów.
PS. W zespole z Miasta Aniołów równie doskonałe staty co Blake osiąga Eric Gordon, który również rezolutnym świeżakiem jest. Tych dwóch wymienionych powyżej plus zdrowy Baron Davis, systematyczny Chris Kaman na tablicach i może jakieś dobre, przemyślane dwa transfery, a Los Angeles nie będzie się kojarzyło tylko z Lakers.
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autor bloga.
Blogi, które robią mi dobrze.
Czytając tego bloga musisz wiedzieć, że:
Konkret meila napisz do mnie może.
Poopcooolturowy kocioł.
Sportowy Świat
Tam bywam nader często.
Tagi
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||