"No i w pizdu, i wylądował, i cały misterny plan też w pizdu..."
Słynne słowa, równie słynnego Stefana "Siary" Siarzewskiego świetnie nam się wpisują w kontekst walki o tego orła naszego. Skończyło się tak jak wszyscy przewidywali, a ta ogólno narodowa debata pokazuje jaki potencjał w Polakach drzemie. Gregory Summer przeprosił za ten cały cyrk z frywolnym orłem na koszulce reprezentacyjnej, co go nie było jak był potrzebny. Psu na budę jego słowa, bo i tak nie ma w tym geście za grosz pokory i skruchy żadnej. Ile przecież można przepraszać za coś co i tak nie było winą Prezesa. A wybory nowych (nie starych mam nadzieję) władz w PZPN zbliżają się wielkimi krokami... Krew człowieka zalewa gdy ludzie decyzyjni w polskiej piłce, rozumem wykazują się tylko przy wyborze jadła i picia na związkowych bankietach. Na pohybel...
Jeszcze jeden niuans. Orzełek ma być umiejscowiony na środku reprezentacyjnego trykotu. UEFA jednak nie pozwala na więcej niż dwa znaki na koszulce z przodu. Jakiś pomysłowy Dobromir znów będzie miał ból głowy jak zadowolić wszystkie strony. Z trójki: orzełek, logo Najki i obierki PZPN musi wypaść jeden. Zapraszamy obierki na spodenki. Dobranoc.

"AIM WERY HAPI... DAT... IGUL, ON EŁRO, IS... TUGEDER, ON SZIRTS..."