Polska reprezentacja w iście ligowym zestawieniu zremisowała 2-2 z sobie podobnymi piłkarzami, ubranymi w trykoty Bośni i Hercegowiny. Najważniejszą informacją płynącą z tego zdarzenia były dwa gole asa Wisły Kraków Pawła Brożka, który doskonale wcielił w życie błyskotliwe sugestie naszego Coacha. Człowiek o którego biła się 1/20 piłkarskiej Europy postanowił wybrać dostatnie życie ligowca i popadł w ligowy marazam, a mógł chyba nieco bardziej zaryzykować bo papiery na dobrego napadziora przecież miał! Piszę miał bo Paweł ma już 27 lat i zagraniczne eskapady mu raczej nie grożą. Jego aktualny bilans to 23 spotkania w kadrze w których to zdobył 5 bramek. Znając nasze ekstraklasowe realia to prawdopodobnie łupem Pawła stanie się jeszcze dwu lub trzykrotnie korona króla strzelców i kolejny tytuł Mistrza Polski, bo wątpię by Levadia Tallin złożyła jakąś bajkową ofertę.

A miał to być drugi Andrzej Juskowiak...

Żal 6 remisu za panowania Franciszka Smudy bo Orły wychodziły dwa razy na prowadzenie no, ale obroną też wygrywa się mecze. Oby do wiosny!