Menu

Space Jam

W obliczu postępującej fascynacji basketem spod znaku NBA i piłką kopaną, zacząłem płodzić grafomańskie wersety! Czytelniku Drogi, nalej sobie odrobinę i pozwól mi zająć Twą wysublimowaną uwagę przez dosłownie chwilę. Życie wszakże składa się z ekscytujących momentów...

John Starks o Jego Powietrznej Wysokości.

shuygiven

 

Michael Jordan?! To ten bejsbolista, taak?

 

John Starks - czołowy obrońca ligi w tamtych czasach

   

 

Następnego dnia Jordan obudził się wcześnie rano, zjadł śniadanie i tuż po pierwszej kawie westchnął głęboko i jakby coś sobie postanowił... Był 28 marca 1995 roku, a Mike nie mógł doczekać się pierwszego gwizdka sędziego. Wiedział już, że Starks musi ponieść konsekwencje swych słów.

 

 

Tego wieczoru z wielką premedytacją popełnił 55 punktów (21 z 37 rzutów z gry). Była to największa liczba punktów zdobyta przez zawodnika przeciwnej drużyny w hali Knicksów. Tym samym poprawił o 5 punktów swój własny rekord z listopada 1986 roku. Koniecznym podkreślenia jest fakt, że był to dopiero piąty mecz po jego prawie 17-miesięcznej "emeryturze". Konfrontacja była wyjątkowa również z innego względu. Jordan pokazał nowy sposób gry. Starszy i bardziej dojrzały zawodnik nie kończył już większości akcji szybkim wjazdem w bliską okolicę obręczy i efektownym dunkiem. Michael pokazał całą gamę nowych zagrań. Wtedy pojawiły się słynne Jordanowskie fade-away jumpers. Obrońcy  gospodarzy mieli trochę roboty, a sfrustrowana mina Johna Starksa była wystarczającym komentarzem do zastanej sytuacji... 

 

Po tym meczu trener Bulls Phil Jackson tak komentował wydarzenia na boisku: "To rzadki przypadek, że zawodnik spełnia przedmeczowe oczekiwania jakie na nim ciążą - szczególnie tu w Nowym Yorku. Widziałem jak wielu zawodników nie wytrzymywało presji i mimo, że byli to wielcy gracze nie byli w stanie jej sprostać. Ale nie Michael, on przez cały mecz kontrolował wydarzenia na boisku. Wydawało się, że gra toczy się całkowicie pod jego dyktando". Oczywiście Bulls wygrali to spotkanie 113-111, a decydujące punkty po znakomitym podaniu pod sam kosz Jordana zdobył Bill Wennington.

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Wielki Szu] *.play-internet.pl

    Mam ten mecz na vhs. Znakomity. Super, że wracasz do tamtej epoki. Blog zajebisty! THX.

  • Gość: [Yellow Mamba] 81.15.255.*

    Lubię mimikę starksowej twarzy podczas tego meczu. Miał w gaciach parę razy. Yeah!

© Space Jam
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci